piątek, 4 marca 2016

wyłącznik tatusia...

dzisiaj usunąłem Guza...
za dwa tygodnie będziemy wiedzieli czy to jest (był) aktor pierwszo czy drugoplanowy...czy statysta..
moje dzieci zaobserwowały Guza już dawno, lecz całkiem niedawno zaczęły go obgadywać...
 - Tatusiu co to jest?
 - To wyłącznik - odpowiadam - Jeśli tu naciśniesz to wyłączysz tatusia, a gdy naciśniesz jeszcze raz to tatuś się włączy.
Mojej młodszej córci robią się ogromne oczy. Przygląda mi się intensywnie, ale nie ma odwagi wypróbowania mechanizmu sterującego tatusiem. Starsza, cwana, z uśmieszkiem (nie uśmiechem!) naciska. W tym momencie padam bezwładnie na łóżko. Natychmiast rzucają się obydwie aby włączyć tatusia. Naciskają i tatuś otwiera oczy. Pełnia szczęścia - wszyscy śmiejemy się i podskakujemy z radości. Działa, działa, działa...
Będą niepocieszone, że już nie będzie guzika dezaktywującego tatusia.

...skoro już nie można mnie wyłączyć to...???



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz