dzisiaj obejrzałem film z 2018 roku - "Green Book"... bardzo nieefektowny, bardzo... (to moje nowe słowo na określenie czegoś dobrego, ale nie z kategorii "dobry- zły')... film o rasizmie... i jeszcze "Oni" i "Kolej podziemna"...hm... czyżby ktoś zauważył we mnie objawy rasizmu i próbuje mi uświadomić... jak paranoiczne jest to przekonanie... to paranoja w czystej postaci - wywołuje negatywne emocje, mega emocje, wydawałoby się całkowicie bezpodstawnie... paranoja zaraźliwa - tak jakby ludzie lgnęli do rasizmu, pragnęli go i kultywują z jakimś niesmacznym rozsmakowaniem... czasami nawet nie mają kontaktu z obiektem swojej nienawiści, nie mówiąc już o tym, że ci prześladowani nie zrobili nikomu nic złego, nienawidzą profilaktyznie, nienawidzą telepatycznie...
niedziela, 10 listopada 2024
niedziela, 6 października 2024
o Boska!
Nie najmłodsza już Ruth-Anne z Cicely na Alasce postanowiła nauczyć się włoskiego, by przeczytać „Boską komedię” w oryginale. Ja przeczytałem po polsku, z wielkim trudem i kilkoma podejściami. Pierwszy raz utknąłem, gdy Dante miał wątpliwości: iść czy nie iść z Wergiliuszem. On poszedł, a ja zostałem. Przy trzecim kręgu piekieł – obiad mi przerwał lekturę. Trzecie potknięcie miałem w okolicach ósmego kręgu. Odebrałem to jako wróżbę. Po trzydziestu latach czytania, dotarłem w końcu na szczyt, a to upoważnia mnie do napisania o Dante'em:
.
.
...
podobno Dante
nie trafił
do piekła
.
.
(kto nie zaglądnął do „Boskiej komedii”, nie wie jaki los mi wywróżyła lektura, kto nie oglądał „Northern Exposure”, nie wie nic o Ruth-Anne, kto nie zna angielskiego, nie wie, że chodzi o „Przystanek Alaska”, kto ma mniej niż 40 lat, dalej nie wie, o co chodzi...
- tak byłoby w idealnym świecie... teraz można sobie wszystko wyguglować i trochę szkoda)
Subskrybuj:
Posty (Atom)