A imię jego czterdzieści i cztery...
podobno nic nie znaczy ta mickiewiczowska numerologia...
właśnie kończę 44 lata... kończę już kończyć...
czekałem na te urodziny...
obyty z tym tekstem z Dziadów od dziecka, oczekiwałem jakiegoś przełomu, nowego otwarcia...
oczywiście nie zaobserwowałem jakiegoś spektakularnego wydarzenia...hm.. najdonioślejsze chwile zazwyczaj przychodzą dyskretnie... albo znaki, których nie czytamy... dokładna data historycznych przełomów jest trudna do określenia...
zobaczymy zatem z perspektywy odleglejszej...
dzisiaj miałem zacząć terapię doskonalącą... niestety mój terapeuta zapomniał o wyznaczonym terminie... mogłoby to być początkiem przełomu - precyzyjna data byłaby określona...
...jest zatem nadzieja (wszak daty tej nie da się tak dokładnie określić)!
niedziela, 8 maja 2016
zmiany przywar - dieta
Ten kaszankę, ów salceson, a ja tylko świńskie ciało,
A że było trochę tłuste, więc po brodzie mi kapało...
nawet się nie spostrzegłem a dieta mi ewoluuje.. tak niechcący nawet... otóż w ciągu pół roku schudłem ponad 20kg, bez większego wysiłku... ale szkoda mi teraz tego wysiłku organizmu zmarnować i trzymam się diety lekkostrawnej...
A że było trochę tłuste, więc po brodzie mi kapało...
nawet się nie spostrzegłem a dieta mi ewoluuje.. tak niechcący nawet... otóż w ciągu pół roku schudłem ponad 20kg, bez większego wysiłku... ale szkoda mi teraz tego wysiłku organizmu zmarnować i trzymam się diety lekkostrawnej...
Subskrybuj:
Posty (Atom)