niedziela, 3 kwietnia 2016
o tym jak zostałem aktorem...
proszę sobie wyobrazić, że zostałem aktorem - dostałem role (dwie!) całkowicie bez wysiłku, bez przesłuchań, więcej - wbrew swojej woli nawet!
role są bardzo wymagające - komediowe - teraz jestem typowym klaunem...
rozśmieszyć mam innych pokątnie wycierając łzę mankietem...
gram w kabarecie, w dwóch skeczach... kabaret jest oczywiście amatorski, ale twórca i reżyser jest PRAWDZIWYM twórcą i reżyserem, profesjonalnym, znanym z ogólnopolskich a nawet światowych anten artystą...
...tak sobie pomyślałem, że ogrzeję się w światłach i reflektorach skierowanych na gwiazdę...
...trenuję też tai chi i wybieram się do Chin - wynika z tego, że wynurzam się z otchłani, w której tkwiłem przez ostatni co najmniej rok...
...zobaczymy, czy wystarczy powalczyć by wyzdrowieć... pojawiają się cele a to wydaje się najważniejsze...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz