wtorek, 18 marca 2025

Stoner - John Williams

 To dopiero moja czwarta recenzja, a czytam sporo (odkąd dotarło do mnie, że mogę nie zdążyć...).


Czyli właściwie już zachęciłem...

Dodam jeszcze, że jeśli ktoś szuka tutaj wartkiej akcji, to nie znajdzie. Zaskakujących meandrów fabuły nie ma. Dramatycznych motywów mało. W napięciu nie trzyma (nie byłem nawet ciekawy co na następnej stronie). Oderwać się od niej łatwo. Właściwie to ani strasznie, ani śmiesznie. Książka napisana jest językiem bez kwiecistych porównań i bez poetyckich przenośni. Tła historycznego, obyczajowego, fantastycznego czy futurologicznego nie zarysowana - okoliczności są szare lub bezbarwne. Pięknych opisów przyrody (a nawet opisów pięknej przyrody) nie ma. Pogłębionych portretów psychologicznych nie ma. Bohaterów lubić się nie da. Miłość? - to skomplikowane i czyżby na marginesie. Zakończenie banalne i przewidywalne.

No i nie wiem w końcu, dlaczego tak mi się ta historia wwierciła głęboko w mózg, wbiła, zryła i o-szo-ło-mio-ne-go zostawiła??

Dla tego (już bez śmiania) polecam gorąco, serdecznie, bardzo polecam!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz